Wygrałem
Nie każdą sprawę da się wygrać, ale... jak dotąd doprowadziłem do uchylenia 92 rozstrzygnięć przed 29 organami podatkowymi i sądami administracyjnymi na łączną kwotę ok. 75,0 mln zł. To 6722 zł średnio codziennie od założenia kancelarii w 1995 r. W mojej pracy liczy się każda uratowana złotówka.
Rezygnacja z określenia VAT
Urząd zrezygnował z przypisu podatku VAT z tytułu importu.
W tej sprawie pojawiły się wątpliwości, czy klient poprawnie rozliczył podatek VAT od importu towarów w deklaracji VAT. Został wezwany do urzędu, podpisał co urzędniczka kazała, i uzyskał przypis do zapłaty na ok. pół miliona złotych. W sprawach objętych załączonym umorzeniem postępowania dwukrotnie uchylono decyzję za czerwiec, a jednokrotnie za lipiec i sierpień, zaś ostatecznie po kolejnym wielomiesięcznym postępowaniu podatkowym odstąpiono od wymiaru podatku z powodu wątpliwości interpretacyjnych, które w międzyczasie się pojawiły.
Dzięki mojemu wsparciu sprawa klienta dotrwała do zmiany orzecznictwa - na korzyść 202'639 zł.